niedziela, 9 września 2012
Pięćdziesiąt trzy ...
dni ... i przestanę czekać ... wyłączę telefon ... pojadę ... sobie gdzieś .
Niecałe dwa miesiące ... chwilka ... w życiu człowieka .
TYLKO ŻE ... ja już ... teraz ... nie mam siły czekać ... teraz ... już ... chciałbym wyłączyć telefon ... NIE CZEKAĆ .
Jestem ... emocjonalną galaretą ... wiem ... widzę że ... JEJ NIE MA ... a jednocześnie ... tak BARDZO jest .
Zwariuję .
Jeszcze bardziej ... bo normalny ... nigdy ... nie byłem .
Chcę ... i nie mogę ... czekać ... rozumiem ... i zrozumieć ... nie potrafię .
Jest słono ... i nie mam sił .
Kocham ...
... i nie mam już ... nadziei .
sobota, 1 września 2012
10 ...
Jeszcze dwa ... i odejdę ... muszę .
Nie umiem ... nie chcę ... tak .
Nie udało się .
Wyjadę ... wyłączę telefon ... odejdę .
Nie będę już chciał .
Zostawię ... zawsze pomogę ... ale ... dam Jej spokój .
Nie mogę ... być SAM ... i z Kimś ... z kimś chcieć być .
Sześćdziesiąt dni .
Koniec .
Myślę o sylwestrze ... ze smutkiem ... ale cieszę się ... na myśl o wigilii ... MOJEJ ... gdzie wszystko jest jasne ... gdzie wiem ... że ... jestem sam ... że nikt nie zadzwoni ... że wszyscy są na swoich miejscach ... ze swoimi bliskimi ... znajomymi ... a ja ... jestem sam ... bo ... nie chcę przeszkadzać ... bo nie chcę udawać ... bo nie chcę robić nadziei .
Jest mi źle ... jest mi smutno ... jestem zawiedziony swoją postawą ... mam zdolności , możliwości ... znacznie większe ... niż by wskazywały ... moje wątpliwe osiągnięcia .
Może ... może muszę zapłacić ... być sam ... nie chcieć być z Kimś .
A może tylko ... za dużo chcę .
Nie ma to właściwie ... znaczenia .
Sześćdziesiąt dni ... jakoś dotrwam .
Może zajrzę do A. tak ... jeszcze się ... pożegnać .
A potem ... będę wolny ... bo ... bo nic ... nie będę już chciał .
Nikogo .
Bo ... miłość nie istnieje .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)