niedziela, 8 kwietnia 2012
Koniec .
A przynajmniej początek końca . Nie umiem , nie potrafię tak żyć . I nie chodzi o niecierpliwość lecz o brak informacji . Boję się o Nią , martwię , przejmuję . Boję się wysłać smsa bo a nuż będzie zajęta . Boję się podjechać z żurkiem bo może akurat , nie będzie miała ochoty . Boję się opowiedzieć dowcip bo może akurat , nie będzie miała nastroju . A nie wiem , jaki ma nastrój . Nie wiem na co ma ochotę bo nie rozmawiamy . Bo Już mi nic nie mówi . A MÓWIŁA , rozmawialiśmy , nie wiem co się stało . Nie wiem i to mnie wykańcza . Muszę się ratować , zmieniłem zdjęcie na pulpicie , schowałem walentynkową filiżankę do szafki , miałem ochotę wstawić tam , okruszki rozwalonej o ścianę filiżanki ale ocalała , niczemu nie jest winna . Joanna też . To ja , Ją pokochałem . Moja wina .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz